
Tomasz Koper jest prezesem Fundacji Trop Warszawa, która od lat zajmuje się pomocą w poszukiwaniu zagubionych psów. Zaczął zajmować się tym „zupełnie przypadkowo”
— Było mało osób, które realnie chciały działać w terenie, szukać tych psów i pomagać w ich łapaniu. Więc zacząłem to robić — opowiada
W ciągu roku Fundacja pomaga w zabezpieczeniu nawet 80 psów.
— Ludzie często popełniają gigantyczny błąd, którego kosztem czasem jest życie zwierzęcia — mówi…
Anna Korytowska: Czym zajmuje się Fundacja Trop Warszawa?
Tomasz Koper: Głównym założeniem Fundacji jest zabezpieczanie psów, które boją się podejść do człowieka. A żeby im pomóc, trzeba je po prostu złapać. Są to psy w stresie, lękliwe, dopiero po adopcji, które uciekają z domów, mieszkań czy schronisk. Druga gałąź to wsparcie merytoryczne i edukacja w sprawie poszukiwania psów. A trzeci, rozwijający się filar naszej działalności, to promowanie idei kastracji zwierząt domowych jako najlepszego sposobu na ograniczenie wśród nich bezdomności. Zbieramy fundusze, edukujemy, kastrujemy bezdomne psy i koty. Staramy się docierać także do mniej zamożnych osób mieszkających na wsi, których nie stać na kastrację. To właśnie tam bezdomność się mnoży. Koty i psy, które urodziły się gdzieś niechciane, nie rozpływają się w powietrzu, a zasilają grupę bezdomnych zwierząt.


